Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2012

(Religijni) hejterzy na moim blogu

Wiem, wiem... słomiany zapał - dodaję wpisy i potem znowu przestaję. Mnóstwo spraw, zerówki-egzaminy, wkuwanie kodeksów i tak jakoś ten czas leci. Od paru dni mam w Wordzie gotowy tekst "do dodania" - o natężeniu sporu izraelsko-palestyńskiego. Na szczęście w miarę to się tam "ułożyło". Tekst obecnie wymaga poprawek o nowe fakty m.in. stanowisko Izraela oraz uznanie Palestyny jako nieczłonkowskiego państwa-obserwatora przez ONZ (i czemu strona polska akurat tutaj wstrzymała się od głosu).

Jednocześnie chciałabym poinformować, że nie życzę sobie aby mój blog był komentowany przez tzn. "katolickich fanatyków". Bóg jest we wszystkich religiach ten sam - tylko interpretowany i czczony na inne sposoby i tyle. To, że noszę na nadgarstku khomsę, nie oznacza, że jestem (cytując pewien usunięty już komentarz) "czcicielką Szatana" (nota bene - moja khomsa/ręka Fatimy została poświęcona w Betlejem) ani (cytując kolejny usunięty komentarz) "bezbożnicą" (moja religia i kwestia czy jestem osobą wierzącą czy nie = moja sprawa). 
Zabawne, że tacy chrześcijańscy hejterzy czytają mojego bloga;)  

Coś pozytywnego na koniec. Zachód słońca w Ammanie:

 (Jordan Times/Muath Freij)

niedziela, 11 marca 2012

Dżiny

Niedziela. Po całym tygodniu przeróżnych zajęć, czas na relaks. Chociaż tyle rzeczy ostatnio dzieje się w moim życiu, że momentami mam wrażenie, że nie ogarniam. Dobrze, że chociaż ogarniam moją pracę magisterską (oczywiście temat związany
z motywem przewodnim bloga) i oddałam w zeszłym tygodniu rozdział :) Jako pierwsza osoba z grupy, co powoduje, że jestem z siebie niezwykle dumna!:P Teraz zmagam się z kolejnym rozdziałem… Za to relaksować będę się już za pare dni w Egipcie;) (ha! w końcu!).
Zastanawiałam się o czym by tu napisać… dopijając kawę z mlekiem mój wzrok padł na książkę o islamie. Jakiś czas temu pisałam na temat talizmanów itp. Nie sądziłam, że temat ten spotka się takim zainteresowaniem! Dzisiejszy temat w zasadzie posunęła mi Mona, jedna z nielicznych osób, która komentuje (pozdrawiam przy okazji!). Tak, tak… o dżinach.

Kim są w ogóle dżiny? To demony i duchy, które jak głosi tradycja powstały z czystego ognia bez dymu. Wierzono w nie jeszcze zanim postał islam, a potem stały się jego częścią. Dżiny posiadają nadnaturalną potęgę i są z reguły niewidzialne. Mogą przyjmować różne postacie np. innych ludzi, zwierząt.
Według islamu, dżiny są istotami rozumnymi stworzonymi przez Boga, obok ludzi
i aniołów. Dżiny dzielą się na dwie grupy – na dobre i na złe. Te dobre pomagają ludziom, nie robią im krzywdy, a te złe oczywiście szkodzą i robią wszystko aby uprzykrzyć życie. W hadisach napisane jest, że każdy człowiek ma swojego dżina, który towarzyszy mu przez całe życie i… stale namawia go do grzechu. Jedynie Prorok Mahoment miał porządnego dżina.
Gdzie mieszkają dżiny? W różnych miejscach. Z reguły mieszkają na pustyniach, chociaż coraz częściej są obecne w pobliżu osad ludzkich czy nawet w przedmiotach domowych (butelki, pudełka, słoiki). Mogą zamieszkiwać puste domy i stwarzać problemy gdy ktoś tam się wprowadzi. Takiego złośliwego dżina
– dzikiego lokatora, można przekupić i przekonać do siebie – czasami wystarczy co noc (przez jakiś czas) zostawiać mu półmisek czegoś dobrego;) Można też do niego mówić, ale tak, żeby go nie rozgniewać… Ponoć to działa, a po pewnym czasie taki dżin albo się „wyprowadzi” albo zaczyna „współpracować” i nie rozrabia.
Nie wiem ile w tym prawdy;) Ale lepiej z dżinami nie zadzierać. Z mojego doświadczenia – kult istnienia dżinów głównie widoczny jest w krajach Maghrebu
i tam też gdzie warto szczególnie wstrzymać się z publicznym sceptyzmem.

(źródło zdjęć - http://weheartit.com/)

sobota, 17 grudnia 2011

Kolejna runda wyborów w Egipcie. Bractwo Muzułmańskie - informacje basic

Drugi etap wyborów w Egipcie… - 14 grudnia mieszkańcy dziewięciu muhafaz rozpoczęli głosowanie. Po Aleksandrii i Kairze (gdzie ponad 65% poparcie zdobyły partie islamistyczne) nadszedł czas nie tylko na Suez i Asuan, ale i na Gizę, Beni Sueif, prowincje znajdujące się w Delcie Nilu Menufiya, Sharqiya i Beheira, kanałowy Ismailiya oraz usytuowany na południu Sohag
Partia Wolności i Sprawiedliwości, założona w kwietniu przez Bractwo Muzułmańskie będzie starała się umocnić swoją pozycję i uzyskać lepsze wyniki z pierwszej rundy, w których uzyskała około 36 % głosów . BM liczą na poparcie wyborców z Ismailiyi na wschodzie, skąd pochodzi jego założyciel i główny ideolog - Hasan Al-Banna.

Tyle się mówi i pisze o Bractwie Muzułmańskim… a czy do końca wszyscy są świadomi kto to i o co właściwie im chodzi oraz jakie są główne idee ugrupowania? Świadoma odpowiedzi, uznałam, że dobrze będzie jak napiszę coś na ten temat.
Bractwo Muzułmańskie (zwane także Braćmi Muzułmanami) to islamska organizacja o charakterze nie tylko religijnym, ale również społeczn – politycznym. Początek jego funkcjonowania datuje się na rok 1928. Ugrupowanie zostało założone przez egipskiego działacza – fundamentalistę islamskiego Hassana al-Bannę jako tzw. forma reakcji na rozpad Imperium Osmańskiego i utworzenie się nowych państw. Mottem Braci Muzułmańskich jest -  Allah jest naszym celem. Prorok naszym przywódcą. Koran naszym prawem. Dżihad naszą ścieżką. Śmierć na ścieżce Boga jest naszą jedyną nadzieją. Czyli islam, islam i… islam (więc i stąd też ich nazwa). Religia jako podstawa w zasadzie wszystkiego. Od początku swojego istnienia są przeciwni wszelkim formom świeckości w krajach muzułmańskich. Odrzucają wszystko co zachodnie i nowoczesne na rzecz systemu opartego wyłącznie na Koranie i szariacie.



Nie lubią Izraela. To najprawdopodobniej oni dokonali zamachu na egipskiego prezydenta Anwara as-Sadata w 1981 r. W 1984 r. BM mogło dalej formalnie istnieć, ale tylko jako organizacja religijna. Jak widać teraz to się trochę pozmieniało… religia staje się polityką i odwrotnie. Widać to zwłaszcza podczas protestów na kairskim Placu Wolności…

W Syrii BM działa już od lat 30. Potem, w 1958 r. zostało zdelegalizowane gdy Syria i Egipt utworzyły Zjednoczoną Republikę Arabską. 3 lata później, gdy ZRA przestała istnieć, BM na nowo rozpoczęło działalność. Gdy do władzy doszła partia Baas, BM znowu została zawieszona. Rozpoczęło to cykl ataków o charakterze terrorystycznym. W konsekwencji, ponieudanym zamachu na prezydenta Assada w czerwcu 1980 r., doszło do  wypowiedzenia wojny Braciom i zostało użyte wojsko. Struktury BM przestały praktycznie istnieć, a jego członkowie zbiegli do pobliskich państw.

W Jordanii BM funkcjonuje oficjalnie i legalnie (pomagali królowi Hussajnowi i dlatego). Ma swoich przedstawicieli w parlamencie i obecnie stanowi jedno z najsilniejszych ugrupowań jordańskich.



(zdjęcie - google.com)

poniedziałek, 21 listopada 2011

Kościoły w Bahrajnie

Sytuacja na froncie znowu nie wygląda za fajnie… W zeszłym tygodniu protesty w Kuwejcie (niektóre polskie gazety pokusiły się nawet o tytuł w stylu „czy to początek rewolucji w Kuwejcie?”), niepokoje w Jordanii. Od piątku również kairski Plac Tahrir jest zapełniony protestantami – poniedziałkowy bilans to około 40 osób nie żyje i ponad 600 jest rannych. Czyli coś się dzieje. Egipcjanie nie chcą rządów wojska i domagają się nowych wyborów, stąd też protesty i „okupacja” placu są wyrazem ich niezadowolenia i nadziei, że to „coś zmieni”.
Jednak ostatnie wydarzenia nie są tematem głównym dzisiejszego wpisu. Wczoraj znalazłam całkiem ciekawy artykuł na portalu gulfnews.com dotyczący… kościołów w Bahrajnie. Tak, kościoły w krajach muzułmańskich „zdarzają się”. Na własne oczy widziałam kościół w Kairze oraz w Tunisie, jednak Egipt i Tunezja są krajami trochę innymi mentalnie niż Bahrajn, którego specyfika w pewnym stopniu wynika z sąsiedztwa z Arabią Saudyjską (gdzie nie ma żadnego kościoła, jedynie tzw. punkty religijne w ambasadach czy konsulatach).
Czego zatem ciekawego dowiedziałam się na temat kościołów w Bahrajnie? Przede wszystkich jest ich dokładnie 19 (tych zarejestrowanych). Pierwszym kościołem w tym zdecydowanie muzułmańskim kraju był Narodowy Kościół Ewangelicki powstały już w 1906 r. W krótkim czasie po nim powstały jeszcze dwa kościoły katolickie – jeden w Manamie (powstał w 1940 r.), a drugi w Awali.
Dokładna liczba rdzennej ludności chrześcijańskiej w Bahrajnie nie jest znana. Bahrajn jest typowym bogatym krajem nad Zatoką Perską, który przyciąga wielu imigrantów, zatem zdecydowaną część ludności niemuzułmańskiej stanowią właśnie oni.
Jednakże społeczność chrześcijańska jest regularnie reprezentowana w izbie wyższej w bahrańskim parlamencie i to całkiem z niezłymi sukcesami realizując swoje ambicje polityczne. Alice Samaan przeszła do historii w kwietniu 2005 r. jako pierwsza osoba o wyznaniu innym niż islam, która przewodniczyła sesji parlamentarnej. Obecnie jest ambasadorem Bahrajnu w Londynie. Kolejnym przykładem innowierstwa jest Hoda Nonoo, reprezentantka żydowskiej społeczność w izbie wyższej – teraz jest ambasadorem w USA. W ogóle to całkiem ciekawa kwestia, bo nie dość, że są to kobiety i w dodatku niemuzułmanki, to reprezentują muzułmańskie państwo. Ale nie o tym wpis;)
Wracając do kościołów… są one zarejestrowane jako organizacje pozarządowe (których jest w niewielkim Bahrajnie aż 452) w ministerstwie.
Wnioski? Religie mogą ze sobą koegzystować, mogą być i kościoły i meczety w jednym państwie. Jedynym problemem może być stereotypowe nastawienie społeczeństwa (zarówno z frakcji chrześcijańskiej, jak i muzułmańskiej). W każdym razie – skoro w małym Bahrajnie jest 19 (aż? Tylko?) kościołów, to dlaczego trwa wielkie oburzenie społeczne nad kwestią budowy meczetu w dużej Warszawie?
Narodowy Ewangelicki Kościół, Manama


zdjęcia - google.com